Piłkarze Odry Wodzisław staną przed jednym z najważniejszych meczów w swojej karierze – finałem barażów. Zwycięstwo da im awans. Czy jednak tego dokonają?
Odra Wodzisław to klub, który od momentu spadku z Ekstraklasy ma niemal cały czas pod górę (poza okresem awansu do czwartej i trzeciej ligi). Tegoroczna runda wiosenna co prawda potoczyła się pomyśli „Niebiesko-Czerwonych”, ale baraże obudziły dawne demony. Cytując klasyka „Już było dobrze…”, bo rzeczywiście było – 17 punktów przewagi nad drugą w tabeli Olzą Godów, przedwczesne mistrzostwo grupy.
Pierwszy mecz (z Sygnałami Gotartowice) przyciągnął na stadion w Wodzisławiu Śląskim tłumy. Kibice głośno wspierali swoich ulubieńców, którzy tego wsparcia bardzo mocno potrzebowali, bo to nie było łatwe dla nich spotkanie. Ostatecznie udało im się zwyciężyć, ale niezwykle skromnie, bo zaledwie 1:0.
Nikt jednak nie spodziewał się, że to tak naprawdę początek syzyfowej drogi Odry. Zdarzenia po zakończonej rywalizacji kosztowały „Niebiesko-Czerwonych” zamknięcie stadionu dla kibiców na pojedynek z Olzą. Sympatycy klubu znad granicy nie poddali się i zza ogrodzenia stadionu nieustannie dopingowali, ale ich zespół ostatecznie uległ Godowianom 1:2, co w połączeniu z wynikami innych zmagań, postawiło byłego brązowego medalistę MP w trudnym położeniu.
Teraz przed podopiecznymi Wiesława Herdy prawdziwy egzamin i to bez swojego ogromnego atutu – wypełnionych trybun kibicami. Choć lokalni działacze walczą do samego końca o zamrożenie kary.
Największym rywalem wodzisławskiego zespołu nie będzie jednak Dąb II Gaszowice, a kondycja psychiczna. Ten mecz rozegra się w głowie. Kluczowa będzie reakcja drużyny: jak zachowa się po zdobytej bramce? A jak po wyjściu na prowadzenie gości? Czy przy stanie remisowym utrzymają skupienie? Przyjezdni nic nie muszą, oni mogą.
Trudno także przewidzieć, w jakim składzie przyjedzie ekipa gości. Wiadomo, jak to bywa z rezerwami, nawet jeśli rozgrywki Klasy Okręgowej nadal trwają.
Jedno jest pewne. Rezultat tego meczu zapisze się w nowoczesnej historii Odry, pytanie tylko w jakich barwach?
Kamil Sobala, to była moja opinia.


![Mecz ostatecznego sukcesu [SKRÓT + WYWIADY]](https://regionsport.pl/wp-content/uploads/2026/06/Minia-Start.png)

