Miesiące ciężkiej pracy, zdobywania cennych punktów, wszystko sprowadza się do jednego – do kluczowego spotkania z Rakowem II Częstochowa. – To będzie przede wszystkim prawdziwe święto piłki nożnej w Rybniku, w jego sportowym sercu przy ulicy Gliwickiej – stwierdził w rozmowie z RegionSport.pl Dawid Wybraniec, założyciel i redaktor naczelny Rybnicki fusbal.pl.
Ostatnie tygodnie są dla ROW-u niczym z najpiękniejszego snu. Rybnicki zespół wyśmienicie punktował w ostatnich kolejkach, co ostatecznie doprowadziło go na upragniony fotel lidera.
– „Zielono-Czarni” mają mnóstwo atutów, a ich największą bronią jest właśnie szeroki wachlarz mocnych stron. Zarząd nie boi się trudnych decyzji. Nieprzedłużenie kontraktu z legendarnym dla mnie Janem Janikiem czy zmiana trenera Piotra Mandrysza na Ołeksandra Szewieluchina były ruchami nieoczywistymi, ale jak pokazuje obecny sezon, w pełni trafionymi – powiedział w rozmowie z naszym portalem znany ekspert od rybnickiej piłki Dawid Wybraniec.
– Największą siłą ROW-u jest bez wątpienia ofensywa. W kapitalnej formie jest Jakub Kuczera, autor już 30 bramek w sezonie. Na trzecim miejscu w klasyfikacji ligowych strzelców plasuje się natomiast Nikodem Juraszczyk. Motorem zespołu pozostaje niezawodny Paweł Mandrysz, piłkarz którego bramka dwa lata temu w barażach zapewniła Rybnikowi utrzymanie na poziomie IV ligi. W obecnym sezonie Paweł osiągnął już dwucyfrowy dorobek zarówno w bramkach, jak i asystach – dodał.
Rybniczanie trafili już w tym sezonie 85 razy do siatki rywala, a to najlepszy wynik w całej lidze. Dla porównania, drugie „Medaliki” mają na koncie 71 trafień.
Ale ekipa z Gliwickiej dobrze prezentuje się także w grze obronnej. – W defensywie rządzi doświadczony kapitan Marcin Grolik. Po wojażach w klubach z wyższych lig wrócił do Rybnika i powiedzmy sobie szczerze, obie strony na tym zyskały – zauważył założyciel portalu Rybnicki fusbal.pl.
Starcie tytanów
Tak wspaniała dyspozycja zaprowadziła Rybniczan do momentu, w którym bezpośredni awans do Betclick 3. Ligi stał się niezwykle realny. Na tej drodze pojawiła się jednak spora przeszkoda – Raków II Częstochowa. To właśnie od bezpośredniego starcia dwóch najlepszych drużyn grupy będzie wiele zależało. Obie ekipy dzielą bowiem tylko dwa punkty.
Jak więc powinni zagrać „Zielono-Czarni”? – Uważam, że ROW powinien przede wszystkim grać swoje, dokładnie tak, jak robi to przez cały okres pod wodzą Ołeksandra Szewieluchina. Od turnieju w Spodku, gdzie drużyna zajęła 3. miejsce, przez kolejne dziesięć ligowych zwycięstw z rzędu, zespół prezentuje się naprawdę świetnie. Pod wodzą byłego zawodnika Górnika Zabrze i Rymera Rybnik nie udało się wygrać tylko raz, mianowicie w Świerklanach. Tam, w dość eksperymentalnym składzie, Rybniczanie ulegli po rzutach karnych Decorowi Bełk w finale Pucharu Polski na szczeblu Podokręgu – zaznaczył.
– Aby osiągnąć dobry rezultat z rezerwami Rakowa, muszą zwrócić także szczególną uwagę na skrzydłowego Kacpra Kotalę oraz Jana Mordakę, strzelca jednej z bramek w zwycięskim meczu Rakowa z ROW-em w Częstochowie – dodał.
Piłkarskie święto
Stadion Miejski czeka więc niezwykłe wydarzenie. Spotkania o tak dużym napięciu emocjonalnym potrafią przyciągać na obiekty ogromną liczbę widzów. – To będzie przede wszystkim prawdziwe święto piłki nożnej w Rybniku w jego sportowym sercu, przy ulicy Gliwickiej. Klub mocno promuje to spotkanie, co mam nadzieję przełoży się na wysoką frekwencję – stwierdził.
– Spodziewam się, że na trybunach pojawi się wielu kibiców, których dawno nie było na rybnickim stadionie. Ten mecz to także świetna okazja, żeby ostatecznie odciąć się od ostatnich trudnych lat zarówno dla klubu, jak i jego sympatyków – zauważył.
A samo spotkanie na papierze zapowiada się niezwykle interesująco. – Na murawie powinniśmy zobaczyć dobry, otwarty futbol. W końcu spotkają się dwa najlepsze zespoły ligi, bo ROW, który wygrał wszystkie mecze w tej rundzie oraz rezerwy Rakowa, które na wiosnę zwyciężyły w ośmiu z dziewięciu spotkań. Dojdzie więc do konfrontacji najlepszej ofensywy z najsolidniejszą defensywą w lidze – zaznacza Wybraniec.
– Warto jednak pamiętać, że Raków, mimo zaledwie 19 bramek straconych w całym sezonie, aż pięć z nich utracił w dwóch ostatnich meczach. Przy Gliwickiej w tym sezonie padło już sporo pięknych i spektakularnych goli, dlatego mocno wierzę, że w sobotę będzie podobnie. Korzystając z okazji, serdecznie zapraszam wszystkich na to spotkanie. Takiego meczu w Rybniku dawno nie było! – kończy.
Do tego pojedynku pozostało już naprawdę niewiele. Pierwszy gwizdek wybrzmi bowiem 16 maja o godzinie 17:00.
Wesprzyj rozwój RegionSport.pl:





![Start Mszana – LKS Gamów [SKRÓT WIDEO]](https://regionsport.pl/wp-content/uploads/2026/04/Start-1.png)