Nieudana wyprawa ROW-u. Kapitan zabrał głos: Nie chcę szukać wymówek

W ubiegłą sobotę swój pierwszy mecz wyjazdowy w rozgrywkach Betclick 3. ligi rozegrał ROW 1964 Rybnik. Podopieczni Jacka Trzeciaka musieli uznać wyższość Karkonoszy Jelenia Góra, które zwyciężyły 1:0 po bramce Piotra Delnera.

Powrót ROW-u Rybnik do rozgrywek Betclic 3. ligi po wieloletniej nieobecności na tym szczeblu rozgrywkowym budzi w regionie ogromne zainteresowanie i ekscytację. Ta znacząco wzrosła po fantastycznym zwycięstwie na inaugurację, kiedy to Rybniczanie pokonali aż 5:1 Wartę Gorzów Wielkopolski. Podopieczni trenera Trzeciaka liczyli, że tę doskonałą dyspozycję uda się podtrzymać w pierwszym wyjazdowym meczu, które rozgrywano na stadionie w Jeleniej Górze. 

Entuzjazm został jednak nieco przygaszony, bo ROW do domu wrócił bez punktów. Co prawda po pierwszej połowie utrzymywał się bezbramkowy remis, ale bramka Piotra Delnera w drugiej części spotkania przypieczętowała trzy punkty dla ekipy gospodarzy. 

– To był naprawdę trudny mecz. Drużyna gospodarzy postawiła nam ciężkie warunki. Nie chcę szukać wymówek, ale ta podróż się na nas też odbiła i ciężko nam było wejść w ten mecz. Mimo że mieliśmy swoje sytuacje, to zabrakło nam konkretów z przodu. Takie długie wyjazdy to jest coś nowego i musimy się do tego zaadaptować, więc będzie tylko lepiej. Za tydzień czeka nas mecz sezonu i przez ten tydzień zrobimy wszystko, żeby się do niego najlepiej przygotować – podsumował spotkanie kapitan ROW-u Piotr Mandrysz w rozmowie z klubowymi mediami. 

W najbliższą niedzielę na stadion przy ulicy Gliwickiej przyjeżdża spadkowicz z II ligi, czyli Zagłębie Sosnowiec. Ekipa ta po dwóch spotkaniach zgromadziła cztery punkty i z pewnością liczy, że w niezwykle ciekawie zapowiadającym się meczu z ROW-em uda im się podtrzymać serię bez przegranej. Początek hitowego spotkania Betclick 3. ligi w niedzielę o godzinie 17:00.

 

Wesprzyj rozwój RegionSport.pl:

 

Przewijanie do góry