Ciemny okres regionu. Wielka piłka w kryzysie [OPINIA]

Niegdyś przygraniczny Śląsk kojarzył się z drużynami występującymi na najwyższych szczeblach. Kibice niezwykle tłumnie przybywali na mecze Odry, a i na stadionie GKS-u Jastrzębie, Górnika Radlin czy ROW-u Rybnik panowała wspaniała atmosfera. Dziś zainteresowanie tymi klubami nadal jest spore, ale ich drużyny grają na znacznie niższym poziomie.

Upadek GKS-u Jastrzębie był niczym „Deja vu” dla regionu. Podobną sytuację pamiętają przecież kibice Odry Wodzisław, którzy przez 14 sezonów cieszyli się Ekstraklasą, ale i wyjątkowymi występami w europejskich pucharach. Tu i tu powód był oczywisty – finanse.

Dziś niemal nie ma wielkiego futbolu bez wielkich pieniędzy. Oczywiście są jednostki, które z roku na rok potrafią zajść daleko, dzięki doskonałemu zarządzaniu. Ale nie w tym przypadku.

Kluby tej części Śląska chorują na poważną chorobę – brak kasy.  Potrzeba inwestorów, pasjonatów, którzy będą chcieli odbudować regionalne ikony.

Znakomitym przykładem jest Odra Wodzisław – wielka marka pod względem kibicowskim, marketingowym, która tuła się po B-klasie, notując kolejny w swojej historii reset. To nie jest normalne. Spoglądając na cywilizowane kraje futbolu, niełatwo znaleźć przykłady klubów, które zanotowały tak potężne dwa upadki, mimo sporej popularności, która powinna przekładać się na finanse.

Sytuacja na świecie nie pomaga – koszty są coraz wyższe. Dziś więcej płaci się za utrzymanie naturalnej murawy, zakup sprzętu treningowego czy nowych dresów dla zespołu. Przychody od sponsorów (odliczając podstawowe wydatki) są więc znacznie niższe.

Można jednak pomóc. Mamy na to dwa sposoby. Pierwszym i podstawowym wsparciem jest zakup biletu na lokalny mecz. To nie musi być na papierze „meczycho” niczym z Ligi Mistrzów, ale rzeczywistość pokazuje, że często można się pozytywnie zaskoczyć. Dziś ważna część wpływów pochodzi właśnie z wejściówek (w przypadku większych klubów sumy naprawdę robią wrażenie).

Druga z opcji jest darmowa – udostępnienie. Czasem zwykłe podanie dalej pojedynczego posta może zwrócić uwagę potencjalnego inwestora, sponsora.

Te dwa sposoby w połączeniu dają solidne wsparcie. Pomagajmy, interesujmy się drużynami z naszych miejscowości, a kto wie, może wkrótce na tym gruncie powstanie coś wielkiego.

Kamil Sobala. To była moja opinia.

 

 

Przewijanie do góry